Pytacie mnie często, co możecie zrobić, by rozwinąć świadomość ciała, być z nim w bliższym kontakcie. Dla mnie pierwszą i najważniejszą rzeczą jest jego doświadczanie… Tyle i aż tyle… Ale można się tego nauczyć przez różne ścieżki, ale… Uważajcie, żeby tego nie przeintelektualizować. Ciała nie da się wymyślić, wykreować. Trzeba nim smakować, doświadczać, poznawać, bawić się i wzruszać. To może być o tyle trudne, że jest nam najbliższe, najbardziej pierwotne, ale tego się często oduczamy. Ale dlaczego jesteśmy daleko od swojego ciała to temat na zupełnie inny długi  artykuł.

Jakie dziedziny życia, nauki, obszary rozwoju osobistego i fizycznego pomogą Ci w pełniejszym czuciu swojego ciała? Co możesz zrobić dla siebie? Dla siebie, ale i we współpracy z innymi, bo kontakt z drugą osoba, czasem jej dotyk, potrafi nam dużo uświadomić o swoim ciele albo poczuć je na nowo.

  1. Joga

Joga to świadoma praktyka fizyczna, która pozwoli Ci harmonijnie wzmocnić ciało. Być może poznasz dzięki niej nieznane dotychczas mięśnie, być może poczujesz łączność ze swoim oddechem, być może pomoże Ci być tu i teraz. Tak właśnie może się zadziać, ale potrzeba czasu, cierpliwości i życzliwości (zresztą jak w każdej praktyce). A jeśli chodzi o duchową stronę jogi – każdy rodzaj pracy z ciałem jest dla mnie spotkaniem z sacrum, a od nas zależy, w co i jak głęboko wejdziemy.

  1. Masaż

O tym mogłabym pisać długo i obszernie, ale jeśli miałabym przekazać to, co najważniejsze to przede wszystkim – wybór odpowiedniego terapeuty/terapeutki. Osoby, z którą poczujesz właściwą “chemię” i będziesz wiedziała, że możesz jej zaufać. Jeśli chodzi o rodzaje masażu, to jest ich całe mnóstwo, ale ja ze swojej strony polecę hawajski masaż lomi lomi i shiatsu (wywodzące się z Japonii), masaże, które wybitnie skupione są na masowanej osobie, w pełnej  akceptacji i poszanowaniu. Lomi lomi to dodatkowo całe morze dobrych emocji, które na Ciebie spłyną, ale też brama do głębszych uczuć, z którymi, jeśli tylko będziesz chciała i będziesz gotowa, możesz się skontaktować.

  1. Terapia czaszkowo-krzyżowa

To delikatna terapia, która poprzez uciski w obszarze miednicy, kręgosłupa i czaszki pomaga rozluźnić różne napięte struktury. Napięcia mogą gromadzić się latami, a ich przyczyny mogą mieć źródła w urazach fizycznych, psychicznych, emocjonalnych. Terapia czaszkowo-krzyżowa nie leczy, ale uruchamia naturalne siły organizmu i procesy samonaprawcze (tak dzieje się zresztą z każdą terapią- to nie ktoś inny nas leczy, to my sami się leczymy).  Ten rodzaj pracy pomaga również rozpuścić różnego rodzaju traumy, zbierane przez lata, chociaż oczywiście nie jest na nie jedynym sposobem.

  1. Psychologia zorientowana na proces

Zwana inaczej pracą z procesem to połączenie pracy ze snem, z ciałem i symptomami fizycznymi, relacjami. Wszystko to, co dzieje się w obszarze naszego ciala, może stać się cenną informacją, którą możemy odczytać przy wsparciu terapeuty. POP pokazuje, ile ważnych rzeczy chce się “wypowiedzieć” m.in. przez ból, skurcz i innego rodzaju doświadczenia. To tak, jakbyś na co dzień mieli dostęp do wielkiej, prawie tajemnej wiedzy, z której możemy czerpać.

  1. Kontakt improwizacja

To sposób doświadczania siebie i innych w tańcu – bez kroków i rygorystycznych zasad. To zabawa ciężarem ciała, bliskością, opadaniem, podtrzymywaniem i podnoszeniem. Oparty jest na improwizacji, więc nigdy nie wiesz, do czego doprowadzi Ci kolejny kontakt i partner. Dla mnie to piękne spotkanie ze sobą i drugą osobą – w pełnej uważności i przyjemności bycia w swoim ciele, a tego najbardziej szukam.

  1. Długie wędrówki

… które zresztą uwielbiam, to dla mnie metoda na odpoczynek “od świata” i skupienie na sobie. Ważne jest w nich, by słuchać swojego ciała, bo każde zaniedbanie i zaniechanie wobec niego, może obrócić się przeciwko nam, szczególnie jest to dotkliwe, jeśli wybrałyśmy się na jakiś daleki szlak, wzięłyśmy długi urlop itd. Wędrowanie uczy umiejętnego przekraczania granic swojego ciala i tego, jak niewiele nam potrzeba (ciepły posiłek, miejsce do odpoczynku, sen i najlepiej miłe towarzystwo). I dlatego z tak wielką chęcią jeżdżę do Hiszpanii i wydeptuje kolejne kilometry Camino.

A Tobie co najbardziej pomaga w zaprzyjaźnieniu się ze swoim ciałem? CDN