1. Przyjemność miesiąca to…

Spotkania międzyludzkie. Rozmowy. Telefony. Wymiany zdań. Krótkie wiadomości. Przyjaźnie, które trwają od wielu lat. Relacje, które się zmieniają. Ludzie, którzy wracają do mojego życia. Ze zmysłowych – beza w gdyńskiej „Ciuciubabce”.

2. Czytałam..

„Czego najbardziej żałują umierający” Bronnie Ware. Tytuł mówi sam za siebie. Autorka spędziła parę lat, opiekując się obłożnie chorymi. Książka to poruszający zapis tego, o czym mówią ludzie, którzy mają za sobą całe swoje życie. Poruszające. Tak jak historia samej autorki – szukającej siebie w podróży, ludzkich spotkaniach i pracy na rzecz innych. Polecam!

3. Najważniejsze spotkanie…

Chyba z tymi najmłodszymi. Na spektaklach, spotkaniach, spacerach. Ile nas dzieci mogą nauczyć o życiu… I o tym, co jest ważne. Tak mi się połączyło klamrą z poprzednim punktem – uczmy się od najmłodszych… i od najstarszych.

4. Najważniejsza rozmowa…

A nawet cykl rozmów z A., gdzie dwie wizjonerki próbują przekuć idee w czyn i materię.Z różnym skutkiem;)

5. Podróżowałam po…

Rodzinnych stronach. Swoim mieście.I trochę po wspomnieniach.

6. Wrzesień w jednym słowie...

Międzyludzki


A jaki był Twój wrzesień?