Dotyk uratuje świat. Serio. Świat, w którym będziemy mieć zaspokojoną potrzebą dotyku (odbierania i dawania) będzie szczęśliwszy. Jestem tego pewna.

Tymczasem. Polska, początek kwietnia 2020r. Człowiek mija człowieka w grobowej ciszy, odprowadzając siebie wzrokiem. Aż czuć chłód w powietrzu. W sklepie masz wrażenie, że miny ludzi mówią: odsuń się. Ciągle słyszysz: nie dotykaj, nie siadaj, nie opieraj się, nie wychodź, nie rozmawiaj. Najlepiej zamknij się w domu i wstrzymaj oddech. Oszaleć można.

I tak się dzieje. Rozmawiam z ludźmi i wielu z nich mówi o rozregulowanym rytmie, o tym, że śpią więcej niż kiedykolwiek. Albo nie mogą zasnąć. Bolą ciała. Napięte barki. Głowy od złych wiadomości. Ludzie tęsknią za dotykiem. Za lekkością. Odprężeniem. Swobodą. Luzem. Głaskaniem i przytulanie. Przygotowałam dla Ciebie listę prostych rzeczy, które możesz zrobić dla siebie i swojego ciała. Żeby dać mu trochę czułości i uwagi. Żeby je nieco rozruszać. Ok, to zaczynam.

  • Oklepywanie, opukiwanie, szczypanie (siebie). Najlepiej zrób to na stojąco, żebyś miała dostęp do całego swojego ciała (łącznie z głową i twarzą). Energicznie i dość szybko, ale trochę słabiej np. na brzuchu. Możesz dodać dźwięk, oddech. Delikatnie ugnij przy tym kolana, rozluźnij żuchwę i barki.  I pogłaszcz siebie.
  • Automasaż. Możesz do tego użyć piłeczki tenisowej, którą podkładasz pod napięte miejsce i spokojnie rolujesz (leżąc na plecach albo opierając się o ścianę). Rozetrzyj dłoń jedną o drugą. Przyłóż do oczu. Pomasuj sobie głowę, twarz, żuchwę. Złap się za rozpuszczone włosy, podciągnij powoli do góry, chwilę potrzymaj, delikatnie odpuść. Ugniataj łydki, uda, ramiona jak ciasto. Punktowo masuj sobie dłonie i stopy. Oddychaj i nie rób nic na siłę. Twoje ciało tego nie lubi.
  • Jeśli kwarantannę spędzasz w większym gronie, to zaproś ich do wspólnego dotyku. Oprzyj się plecami o drugą osobę (najlepiej na siedząco). Poproś, żeby przyjęła na chwilę Twój ciężar. Potem zamieńcie się. Zadbaj o swoją głowę i szyję.
  • Jeśli masz dzieci – to zaproponuj im zabawę w masaż: najpierw ty masujesz je wg ich instrukcji, a potem zamiana. Myślę, że facet też da radę 😉
  • Uważna pielęgnacja. Zrób peeling. Poczuj wrażenia, temperaturę, teksturę. Użyj szczotki do ciała. Wetrzyj krem. Dodaj do tego intencję. Dobrą myśl. Czułość. Uśmiech.
  • Obejmij siebie, skrzyżuj ramiona na piersi i sięgnij dłońmi w stronę łopatek, jak możesz to je złap. Pobujaj się na boki. Puść głowę. Niech faluje z resztą ciała. Miło, prawda?
  • Przy wydechu możesz dociskać dłonie do różnych części ciała i nieco go wydłużać.
  • Sprawdz, jak stoisz, pobaw się swoim ciężarem ciała, poczuj kontakt stóp z podłogą (większość z nas nie stoi symetrycznie na obu stopach, ciekawe, jak jest u Ciebie? )
  • Spróbuj jogi nidra lub skanowania ciała, czyli medytacji, w których skupiasz się na poszczególnych cześciach ciała, bez żadnego działania, bez napiania i rozluźniania.
  • Jeśli potrzebujesz chwili wytchnienia, zawiń się w ciężki koc lub kołdrę a na oczy połóż woreczek ( do medytacji lub jogi, taki, jaki może pamietasz z dawnych zajeć gimnastyki korekcyjnej). Możesz go też sama uszyć. Ja nie mogę, bo nie cierpię szyć. 😉 Myślę, że woreczek ryżu owinięty kawałkiem miękkiego materiału też zrobi robotę.
  • Poczuj ciało w jodze, ćwiczeniach, tańcu, spacerze, podczas gotowania. Pobądź ze sobą jak z najlepszym przyjacielem.
  • Wróć do ciała przez zapach. Aromaty, które nam się z czymś przyjemnym kojarzą, powodują, że „teleportujemy” się do tamtych miejsc i czasów. Co za tym idzie – nasze ciało się rozluźnia. Polecam olejki eteryczne. Kocham je! Ale zobacz, co masz w domu i co lubisz: ulubione perfumy, skórka pomarańczy, ziarnka kawy?

I jak Ci z tym? Może chcesz się podzielić swoim sposobami na więcej dotyku w życiu? Jeśli uznasz, że ten tekst jest wartościowy, to puść go proszę dalej. A na spacerze – jeśli chodzisz – zacznij do ludzi mówić: dzień dobry. Od razu robi się fajniej.

Jeśli chcesz więcej, to zapraszam Cię do mojej grupy na FB i mojego fanpaga.