Ciało można rozruszać na różne sposoby – nie tylko kawą czy ćwiczeniami. Pomóż sobie oddechem, uaktywnij zmysły! Obudź się do życia!

 

1. Weź zimny prysznic

    Od razu wrócisz do siebie i swojego ciała, i poczujesz, że krew szybciej w nim krąży. Dobry sposób na rozleniwienie, brak koncentracji, ale też lekkie lękowe spadki nastroju (oczywiście nie na wielkie doły). Powrót do tu i teraz gwarantowany.

2. Popracuj z oddechem

Spróbuj brać wdech i wydech przez usta. Zaznacz mocniej fazę wydechu przez aktywną pracę brzucha – dociskaj go do pępka. Niech brzuch będzie tłocznią dla Twojego oddechu. Wdech weźmie się sam. Powtórz parę razy – energicznie i szybko. Oddech potrafi nas „rozpędzić”, jak i zwolnić. Super proste, zawsze dostępne narzędzie.

3. Potrząsanie ciałem

Stań stabilnie na obu nogach (hej, sprawdź, czy równo obciążasz stopy), kolana delikatnie ugnij. Zacznij potrząsać swoim ciałem – jakbyś miała w środku wielką sprężynę. Pozwól temu ruchowi się rozwijać i przechodzić na resztę ciała. Poczuj tą wibrację! To też dobry sposób na duży stres i napięcie. Możesz to włączyć do swojej codziennej higieny psychicznej.

4. Opukanie ciała

W pozycji jak wyżej – zaciśnij dłonie w piąstki i intensywnie oklep całe ciało (uwaga na nerki, brzuch i inne newralgiczne, delikatne miejsca). Opukując czaszkę, otwórz nieco buzię. Możesz dodać dźwięk i głośny oddech. Patent zaczerpnięty z japońskiego masażu Shiatsu.

5. Użyj olejku eterycznego

Tak, olejek dobry na (prawie) wszystko, hahaha. Śmiechem żartem, ale w chwili totalnego przymulenia sięgnij po cytrusy. Olejek pomarańczowy, cytrynowy, grejfrutowy nieco Cię pobudzą, mimochodem poprawiając Twój nastrój. Podobnie zadziała tez mięta i rozmaryn, który dodatkowo wzmacnia koncentrację. Spróbuj!

 

A jakie Ty masz sposoby, żeby się rozruszać? Rześkiego dnia!