Nie mam czasu na masaż…Mój masaż trwa godzinę lub półtorej. Mniej więcej tyle, co zakupy w centrum handlowym. Albo scrollowanie Instagrama. Albo czekanie na pizzę na dowóz w weekend. Czy to długo? To zależy.

A jeśli ta godzina raz, dwa razy w miesiącu pomoże Ci rozluźnić napięte barki? Zaciśniętą od stresu szczękę, kiedy po raz kolejny robisz nadgodziny i pijesz diabelnie mocną kawę? Jeśli dzięki temu się wyśpisz? Albo przestanie boleć Cię w krzyżu? Jeśli Twoje dziecko w końcu zobaczy zadowoloną, wypoczętą mamę? A Ty przestaniesz mieć torebkę wypełnioną lekami przeciwbólowymi?

Zapraszam Cię, żebyś znalazła dla siebie tą godzinę, a ja zrobię wszystko, żebyś poczuła się podczas niej jak królowa życia! ❤️